DziaĹalnoĹÄ do 1980 roku
Lech WaĹÄsa urodziĹ siÄ 29 wrzeĹnia 1943 w Popowie, koĹo Lipna na Ziemi DobrzyĹskiej. Ojciec, BolesĹaw, z zawodu cieĹla cieszyĹ siÄ szacunkiem i powaĹźaniem spoĹecznoĹci lokalnej. Za uchylanie siÄ od pracy na rzecz okupantĂłw w trakcie II Wojny Ĺwiatowej zostaĹ wysĹany do obozu pracy, z ktĂłrego powrĂłciĹ wycieĹczony, w skutek czego w niedĹugim czasie zachorowaĹ i zmarĹ. Matka, Feliksa KamieĹska, pochodzÄ ca ze starej szanowanej rodziny z tradycjami, wychowywaĹa dzieci w duchu patriotyzmu i poboĹźnoĹci. RodzinÄ po Ĺmierci BolesĹawa zaopiekowaĹ siÄ jego brat.
MĹody Lech WaĹÄsa uczyĹ siÄ w pobliskim Chalinie i Lipnie. PracÄ zawodowÄ rozpoczÄ Ĺ w Pracowniczym OĹrodku Maszynowym, jako elektryk mechanik. StamtÄ d trafiĹ do jednostki Wojskowej w Koszalinie, gdzie odbyĹ zasadniczÄ sĹuĹźbÄ wojskowÄ . Tam ujawniĹy siÄ jego talenty przywĂłdcze. Jako dowĂłdca druĹźyny wojskowej byĹ wymagajÄ cy, ale potrafiĹ teĹź Ĺwietnie rozwiÄ zywaÄ problemy i motywowaÄ innych do pracy. SĹuĹźbÄ zakoĹczyĹ ze stopniem kaprala. CzÄsto później w wypowiedziach i Ĺźartach nawiÄ zywaĹ do tego rozdziaĹu w swoim Ĺźyciorysie mĂłwiÄ c, Ĺźe w trakcie rozmĂłw z generaĹami jego wojskowe doĹwiadczenie bardzo siÄ przydaĹo.
Po powrocie z wojska tak jak wielu innych mĹodych ludzi w tamtym czasie ruszyĹ do GdaĹska w poszukiwaniu lepszej pracy i perspektyw. Jako zdolny fachowiec dostaĹ pracÄ w Stoczni GdaĹskiej im. âLeninaâ, gdzie zaczÄ Ĺ pracowaÄ na stanowisku elektryka okrÄtowego. Od tego czasu jego Ĺźycie na staĹe zwiÄ zaĹo siÄ z GdaĹskiem. Tutaj poznaĹ DanutÄ GoĹoĹ, ktĂłrÄ poĹlubiĹ 8 grudnia 1969 roku.
Pierwsze wzmianki zwiÄ zane z dziaĹalnoĹciÄ opozycyjnÄ Lecha WaĹÄsy siÄgajÄ 1968 roku, kiedy to miaĹ namawiaÄ kolegĂłw w stoczni do bojkotowania masĂłwek potÄpiajÄ cych strajki studentĂłw. Od tamtego czasu zaczÄ Ĺ coraz aktywniej angaĹźowaÄ siÄ w sprawy spoĹeczne. Podczas strajku w grudniu 1970 roku braĹ aktywny udziaĹ w pracach Komitetu Strajkowego, pojawiĹa siÄ nawet propozycja, by zostaĹ jego szefem. Po tragicznym zakoĹczeniu strajku w 1970 r. - Ĺmierci 39 robotnikĂłw - poprzysiÄ gĹ sobie, Ĺźe taka sytuacja juĹź nigdy nie moĹźe siÄ powtĂłrzyÄ. Aktywnie wĹÄ czyĹ siÄ w pracÄ Wolnych ZwiÄ zkĂłw Zawodowych. OrganizowaĹ stoczniowcĂłw, kolportowaĹ ulotki, wraz z innymi dziaĹaczami organizowaĹ spotkania dotyczÄ ce praw pracowniczych i samoksztaĹcenia. Jego gĹĂłwnym celem w tamtym czasie byĹo godne upamiÄtnienie ofiar grudnia 1970. W stoczni zostaĹ wybrany delegatem do rady zakĹadowej i zaczÄ Ĺ peĹniÄ funkcjÄ SpoĹecznego Inspektora Pracy. Po roku jednak zrezygnowaĹ z ponownego kandydowania dajÄ c do zrozumienia, Ĺźe funkcja ta jest tylko iluzoryczna, a wprowadzenie jakichkolwiek zmian nie jest moĹźliwe. W kolejnych miesiÄ cach represje zaczÄĹy dotykaÄ ludzi biorÄ cych ⌠udziaĹ strajku w grudniu 1970 r. Jednym z nich byĹ Lech WaĹÄsa. ZostaĹ jednak obroniony przez samorzÄ d robotniczy. Dalsza dziaĹalnoĹÄ Lecha WaĹÄsy majÄ ca na celu upamiÄtnienie ofiar grudnia - coroczne manifestacje i skĹadanie wieĹcĂłw pod bramÄ , dziaĹanie w Wolnych ZwiÄ zkach Zawodowych, oraz niepokorna postawa wobec wĹadzy doprowadziĹy do jego zwolnienia ze stoczni w 1976 roku. StamtÄ d trafiĹ do ZakĹadĂłw Mechanizacji Budownictwa ZREMB, gdzie pracowaĹ jako elektryk. KontynuujÄ c swojÄ misjÄ uĹwiadamiania pracownikĂłw o ich prawach, ciÄ gle dziaĹaĹ na rzecz Wolnych ZwiÄ zkĂłw Zawodowych. WkrĂłtce zostaĹ zwolniony z powodĂłw politycznych. W maju 1979 roku trafiĹ do przedsiÄbiorstwa ElektromontaĹź, ale pracowaĹ tam zaledwie do grudnia. Tym razem zostaĹ wyrzucony za udziaĹ w obchodach rocznicy strajkuâ70.
Lata siedemdziesiÄ te to okres niezwykle trudny i bolesny dla Lecha WaĹÄsy i jego rodziny. W tym czasie ĹźyĹ pod staĹÄ kontrolÄ i obserwacjÄ SĹuĹźby BezpieczeĹstwa. Jego dom i miejsce pracy byĹo âna podsĹuchuâ, sam Lech WaĹÄsa byĹ nieustannie Ĺledzony i represjonowany.


